Skip to Content

Mrożenie mleka

Mleko łatwo się psuje. Po kilku dniach takie prosto od krowy zaczyna kwaśnieć. Nie czyni to go bezużytecznym, bowiem można jeszcze zrobić z niego twaróg. Mleko kupione w sklepie nie kwaśnieje, lecz staje się gorzkie, zaczyna śmierdzieć i pojawiają się w nim ciągnące się gluty. Nie nadaje się wtedy już do niczego i można je jedynie wyrzucić. Z tego powodu, gdy zdecydowaliśmy się kupować mleko tylko bezpośrednio od hodowcy, moja matka piła kawę z mlekiem tylko przez trzy dni w tygodniu, dopóki nie wpadła na pomysł, że można je zamrozić. Jako że badania pokazują, że na każdego Polaka przypada 57 kilogramów wyrzuconej żywności rocznie, warto w miarę możliwości to ograniczyć, aby żywność nie była produkowana bez sensu. 

Mrożąc mleko, najlepiej podzielić je na pojedyncze porcje. Dobrze się do tego nadają silikonowe foremki do babeczek. Silikon jest bowiem wyjątkowo mało szkodliwym tworzywem sztucznym, jako że, w przeciwieństwie do plastikowych opakowań, w jakich sprzedawane jest mleko, nie rozpuszcza się w tłuszczach. Nie zawiera również chloru ani fluoru, ani nie powstaje z toksycznych substancji, takich jak aldehyd mrówkowy, glikol etylenowy, czy związki aromatyczne (pochodne benzenu). Nadaje się też do mrożenia; na większości wykonanych z niego foremek jest napisane, że można w nich piec albo mrozić, a w dodatku łatwo wyciągnąć z niego pojedynczą porcję. Oprócz tego, jeżeli użyjesz foremek do babeczek, mrożone mleko uzyska różne ładnie wyglądające kształty (na przykład takie jak te poniżej).

Zaloguj się by zostawić komentarz
Syrop z cebuli