Skip to Content

Bałagan w ogródku

Wielu spośród ludzi, którzy mają ogródki, regularnie się nimi zajmują. Pilnują przy tym, żeby nie rosły w nich chwasty ani nie zalęgły się żadne "szkodniki". Tutaj natomiast wyjaśnię, dlaczego ogródek uprawiany przez kilkanaście dni w roku, w którym nie tępi się zwierząt, a chwasty są pozostawiane w spokoju, nie daje wcale mniejszych plonów niż wysprzątane i zadbane.

Rośliny w naturze nie rosną wyłącznie w towarzystwie własnego gatunku. Są przystosowane do życia razem z innymi organizmami, również tymi, które na pierwszy rzut oka im szkodzą bądź zabierają przestrzeń do życia. Często potrafią też zaskakująco skutecznie same walczyć o swoje. Widać tego przykłady w naszym ogródku, gdzie fasole i dynie zadusiły wszelkie pobliskie chwasty, między innymi kłujące ostrożenie. Rośliny pnące, takie jak winorośle oraz wymienione wyżej fasola i dynia, potrzebują też podpórki, aby nie wlec się pędami po ziemi. W tej roli świetnie sprawdzają się inne rośliny, dlatego właśnie pozwalamy fasoli piąć się po borówkach i po wiśni.

Z kolei roślinożerne owady w większości wypadków wcale nie preferują roślin uprawnych. Często żywią się nimi dlatego, że inne pożywienie zostało uznane za chwast i usunięte. Z doświadczenia mojej rodziny wiem, że mszyce najchętniej żywią się szczawiem. Żywią się też sokami ostrożeni, rumianku, lebiody, a także bzu czarnego, któremu to zanadto nie szkodzi. Co więcej, obecność mszyc na tych roślinach zwabi drapieżniki, takie jak biedronki, które pozostaną w ogródku, by się tam rozmnażać, dając początek larwom, które również żywią się mszycami. Jeśli jednak drapieżnicy nie nadejdą, możecie ich sprowadzić. W sprzedaży dostępne są pudełka z larwami złotooków, które po wypuszczeniu budzą się i rozpoczynają swoje łowy. Zjadają one mszyce, inne małe owady i roztocza żerujące na roślinach oraz ich jaja. Co więcej, larwy te po 2 lub 3 tygodniach życia przeobrażają się w dorosłe złotooki, które również rozmnażają się w miejscach bogatych w mszyce. 

Istnieją też owady, które żywią się właśnie tymi roślinami, które uprawiamy, a są zbyt dużych rozmiarów dla biedronek czy złotooków. Należą do nich niektóre gąsienice. Na te z kolei polują osy, których gniazdo warto mieć w pobliżu. Nie zaatakują one ludzi, chyba że ci zagrożą ich gniazdu lub im samym, a nawet jeśli to zrobią, ich użądlenie nie jest groźne dla zdrowia, chyba że jesteś uczulony na ich jad. 

Poza tym, niekoniecznie chcielibyście pozbyć się każdego owada, który zjada wasze rośliny. Kiedy widzicie gąsienicę, pamiętajcie o tym, że każdy motyl kiedyś taką był.  Może więc lepiej zostawić dla nich część roślin? Nie zjedzą wszystkiego, a kiedy dorosną, będziecie mieć w ogródku piękne latające istoty, które w dodatku zapylają kwiaty. Wyjątkowy efektowy przykład tego dają pokrzywy, na których rozwijają się gąsienice rusałek, głównie rusałki pawik i rusałki pokrzywnika (zdjęcie gąsienicy i dorosłej rusałki pawik poniżej). 

Zaloguj się by zostawić komentarz
Zbieranie deszczówki