Potrzebny do przyrządzenia wielu potraw bulion można wyprodukować w domu. Jest on o wiele zdrowszy od bulionów wołowych, nie zawiera tłuszczu, i jest tańszy od bulionów wegetariańskich, jakie można kupić w sklepie. Najlepiej od razu przygotować duże ilości i zapasteryzować, żeby starczył na dłużej. Na pojedynczą porcję potrzeba:
- 700 gram marchwi i 250 gram pietruszki
- bulwa selera ważąca co najmniej 500 g
- 2 duże cebule i por lub trzecia cebula
- pół główki czosnku
- 4 łodygi selera naciowego
- gruby pięciocentymetrowy kawałek imbiru
- kilkanaście kulek ziela angielskiego i 5 do 6 liści laurowych
- gałązki świeżego lubczyku (aromatyczność bulionu zależy od ich liczby)
- 3 łyżeczki kurkumy (można ją pominąć, ponieważ może zdominować smak)
- 1 łyżeczka mielonego pieprzu
- 250 g soli kuchennej.
Marchew pietruszkę, pora, cebule i bulwę selera należy zetrzeć na tarce lub pokroić na drobną kostkę - ważne by były w małych fragmentach. Pozostałe składniki zmielić na miazgę, krojąc uprzednio seler naciowy, imbir i gałązki lubczyku, a następnie wymieszać uzyskaną miazgę i sól kuchenną z warzywami, przykryć czystą ścierką i zostawić na co najmniej godzinę. Gdy puszczą soki, trzeba je dusić razem z sokami przez 45 minut, pod przykrywką i na średnim ogniu, mieszając od czasu do czasu, a następnie zostawić do ostygnięcia. Kiedy ostygną, należy je zmielić na jednolitą masę i umieścić w słoikach. Następnie najlepiej je zapasteryzować, tak jak przedstawiłem we wpisie o tyndalizacji.
Przepis pochodzi z bloga Hajduczek naturalnie - proste sposoby na zdrowe życie.








Bulion warzywny