Przedstawiłem już przepis na inne kiszone owoce, ogórki (tak, ogórki są owocami). W przeciwieństwie do kiszonych w wodzie z solą, przyprawami i czosnkiem, gruszki prawdopodobnie lepiej smakują kiszone w wodzie z dodatkiem miodu (gruszek kiszonych jak ogórki nigdy nie próbowałem, ale pewnie i tak by mi smakowały, choć inni uznaliby je za obrzydliwe). Podobnie jak kiszone warzywa, zawierają wiele witamin i korzystne dla zdrowia bakterie, a przygotowanie ich wymaga jeszcze mniej pracy. Kiedy je przygotowywałem, obawiałem się, że mogą się w nich rozwinąć drożdże zamiast bakterii kwasu mlekowego. Drożdże przeprowadzają fermentację alkoholową, a nie mlekową, więc powstałoby wtedy gruszkowe wino. Do niczego takiego jednak nie doszło, a gruszki nabrały intensywnego, musującego smaku, bez zauważalnych ilości alkoholu.
Do wykonania 1 porcji gruszek potrzeba:
- słoika o pojemności 4 litrów, najlepiej takiego o jak najszerszym otworze (spokojnie, nie trzeba go tłuc ani zjadać, jest wielorazowego użytku)
- 2 kilogramów gruszek, według autora najlepiej w całości
- 2 litrów wody, przegotowanej lub przefiltrowanej
- 500 g miodu
Gruszki należy umieścić w słoiku, zalać wodą, a następnie dodać miodu. Miód rozpuści się w ciągu doby, nie trzeba go rozpuszczać wcześniej.
Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, po tygodniu gruszki będą już musować. Można je wtedy zjeść od razu albo kisić dalej, wedle woli, ponieważ Im twardsze gruszki tym kiszenie trwa wolniej.
Podobnie jak przy kiszonych warzywach, zalewy nie trzeba wylewać. Nadaje się ona jako baza do lemoniady lub słodkiego octu.
Przepis pochodzi z książki Aleksandra Barona pod tytułem Kiszonki i fermentacje.




Kiszone gruszki