Skip to Content

Kiszone ogórki

Kiszone ogórki warto robić w domu z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze, kiszone ogórki kupowane w sklepie często pakowane są w folię, przez co są pełne mikroplastiku, a po drugie, są martwe, więc jedzenie ich nie niesie ze sobą korzyści zdrowotnych wynikających z jedzenia kiszonych warzyw.

 

Na jedną porcję potrzeba 5 kilogramów ogórków, które należy umyć i umieścić w zimnej wodzie na 3 do 4 godzin, 3 lub 4 litrów wody, które należy zagotować z od 3 do 4 łyżkami soli kamiennej, a następnie ostudzić. Potem należy umieścić w dużym niemetalowym naczyniu, takim jak duży słój lub kamionkowy garnek, ogórki oraz po 1 przekrojonej główce czosnku, łyżce ziaren gorczycy, łyżce ziela angielskiego, łyżeczce czarnego pieprzu, kilka liści laurowych i korzeniu chrzanu na 1 porcję, a następnie zalać to wszystko właśnie przygotowaną solanką, tak by ogórki nie wystawały ponad powierzchnię i obciążyć je czymś, na przykład małym talerzykiem, ponieważ wystające ogórki mogą spleśnieć, i zostawić na tydzień lub dwa w temperaturze pokojowej, by sfermentowały. Po tym czasie można je już jeść na surowo lub zrobić z niej zupę ogórkową, której lepiej nie przegotowywać, by nie zniszczyć witamin i nie zabić pożytecznych drobnoustrojów, podobnie jak w przypadku barszczu, o którym napiszę innym razem. 

Przepis pochodzi z książki Joanny Tołłoczko Dom bez chemii.

Zaloguj się by zostawić komentarz
Ocet jabłkowy