Jeżeli masz w domu wiele pomidorów i papryk, z którymi nie wiesz, co zrobić, jest to przepis dla Ciebie. Jest duża szansa, że doceni tę zupę nawet ktoś, kto nie lubi papryk lub pomidorów, ponieważ w tym przepisie są one pieczone, co znacząco zmienia ich smak. Ogólnie rzecz biorąc, jest to po prostu zupa odpowiednia dla każdego, od weganina po zadeklarowanego mięsożercę.
Na jedną porcję (która wystarczyła dla mnie, mojego taty i młodszej siostry) potrzeba:
- 2 kilogramów dojrzałych pomidorów
- 6 do 8 czerwonych papryk
- 2 lub 3 ząbków czosnku w łupinach
- jednej łyżki oleju
- 1 do 1,5 łyżki stałego bulionu warzywnego (na przykład według podanego przeze mnie przepisu), bądź tyle samo szklanek płynnego
- soli i przypraw do smaku.
Rozgrzej piekarnik do 200 stopni Celsjusza. Jeżeli masz taką możliwość, włącz termoobieg. Następnie przekrój każdą paprykę na pół, usuń gniazdo nasienne i pestki. Wyłóż dwie blachy papierem do pieczenia i połóż wypestkowane papryki na jednej z nich, wnętrzami do góry. Na drugiej zaś umieść uprzednio pozbawione uprzednio szypułek pomidory oraz nieobrany czosnek. Włóż obie blachy do piekarnika, dopóki brzegi papryk nie zaczną się zwęglać, co zwykle zajmie od 25 do 35 minut.
Po wyciągnięciu blach z piekarnika, umieść paprykę w szczelnym pojemniku i odłóż na 15 minut, gdyż bardzo ułatwi to obieranie jej ze skórki. Obierz upieczony czosnek, po czym rozgrzej olej w garnku. Kiedy olej będzie odpowiednio gorący, włóż do garnka pomidory, czosnek oraz szczyptę soli, i duś na małym ogniu przez 10 do 20 minut. W tym czasie obierz paprykę ze skórki, przede wszystkim zaś z jej zwęglonej części. Po podduszeniu pomidorów, przenieś paprykę do garnka, dodaj bulion (w przypadku stałego rozpuść każdą łyżkę w szklance wody), po czym zmiel wszystko blenderem ręcznym na gładki krem.
Zupę najlepiej podawać na gorąco, z dodatkiem pieczywa, przypraw, i ziół, na przykład bazylii.
Przepis pochodzi z książki Marty Dymek pod tytułem Jadłonomia.











Krem z pomidorów i papryk