Skip to Content

Wegański sos boloński

Samodzielna produkcja szybkich obiadów ze słoika ma wiele zalet. Należy do nich między innymi to, że nie zawierają wielu sztucznych dodatków, jakie często znajdują się w żywności kupowanej w sklepie. Znacznie mniej szkodzi też środowisku, gdyż jest dużo mniej kosztowna energetycznie, ponieważ ich składniki są transportowane jedynie kilka razy: od rolnika do punktu skupu, a następnie do hurtowni i sklepu, zaś produkty, z których ostatecznie powstają kupne gotowe posiłki, są transportowane wielokrotnie, często z drugiego końca kraju. Koszt energetyczny produkcji i transportu ich opakowań również jest wysoki, szczególnie jeśli są ze szkła, które, pomimo jego licznych przewag nad tworzywami sztucznymi, musi być wykorzystywane wielokrotnie bez przetwarzania, by być mniej od nich kosztowne energetycznie, nie wspominając już o etykietach. A poza tym, żywność produkowana w domu jest dużo tańsza, a także smaczniejsza, gdyż tworzysz ją według własnego gustu.

W naszym domu takim obiadem jest wegański sos boloński według przepisu z Nowej Jadłonomii, książki autorstwa Marty Dymek. Jest on bardzo smaczny, ale zarazem dość pracochłonny, więc najlepiej przygotować go w dużych ilościach i przelać do słoików, żeby móc się nim cieszyć w dowolnej chwili.

Na 3 lub 4 porcje potrzeba podanych poniżej ilości składników, ale jeżeli chcesz przygotować sos do słoików, będziesz go potrzebować wielokrotnie więcej: 

  • 4 łyżki zielonej soczewicy
  • 25 g suszonych grzybów
  • 250 ml bulionu warzywnego
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 mała cebula
  • 1 mała marchewka
  • 1 łodyga selera naciowego
  • 1 gwiazdka anyżu
  • pół laski cynamonu
  • szczypta soli
  • oliwa do smażenia
  • ćwierć szklanki wytrawnego wina, można zastąpić taką samą ilością bulionu
  • 1  1/4 szklanki passaty pomidorowej
  • druga porcja 250 ml bulionu
  • odrobina soli i czarnego pieprzu
  • opcjonalnie 2 lub 3 łyżki mleka roślinnego

 Na początek trzeba wstępnie obgotować i rozdrobnić zieloną soczewicę, gotować ją w małym garnku razem z suszonymi grzybami, pierwszą porcją bulionu, 2 łyżkami oliwy i sosem sojowym przez 20 do 25 minut. Gdy soczewica wchłonie cały bulion, a na pozostałej oliwie będzie się lekko smażyć, należy wyłączyć palnik. W tym czasie należy wziąć cebulę, marchewkę i łodygę selera naciowego, a następnie pokroić je równo w 2- lub 3-milimetrową kostkę. Gdy warzywa będą już pokrojone, trzeba rozgrzać oliwę na patelni i smażyć warzywa razem z gwiazdką anyżu, połową laski cynamonu oraz szczyptą soli przez 5 do 7 minut, aż cebula się zeszkli, a inne warzywa staną się miękkie. W tym momencie dodaj wino lub bulion, wlej je na patelnię i zwiększ ogień. Kiedy skończysz smażyć, zmiel soczewicę z grzybami za pomocą blendera z małym ostrzem, a następnie wymieszaj z warzywami z patelni, uprzednio wyjmując z nich anyż i cynamon, a także z passatą pomidorową, drugą porcją bulionu, solą i czarnym pieprzem. Gotować przez 5 do 8 minut na małym ogniu. W tym momentcie możesz dodać mleko roślinne, o ile nie będziesz przechowywać sosu (W tym wypadku możesz je ewentualnie dodać przed podaniem), po czym gotować kolejne 5 do 8 minut. Wtedy sos jest już gotowy. 

Jeżeli chcesz przechowywać sos nie dłużej niż tydzień, przelej go od razu do wyparzonych słoików i po ostygnięciu umieść w lodówce. Jeśli chcesz przechowywać sos dłużej, powinieneś go poddać procesowi tyndalizacji.

Zaloguj się by zostawić komentarz
Kiszone ogórki